Pod pretekstem wstępu
Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj
Tak wygląda pierwszy historyczny dowód na to, że Polacy nie gęsi, jeśli wiesz, co mamy na myśli.
Czyli, że już w 1270 roku posiadali narzędzie do komunikacji, jakim jest język.
Pomyśl tylko, że wtedy na świecie nie było żadnego Amerykanina z Afroamerykanami włącznie. Nie licząc Indian oczywiście.
Nie od tego jednak zaczniemy.
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie!
Tak, tak. To lipa.
Ta na bannerze z tymi pretensjonalnymi zielonymi liśćmi. Sam przyznasz drogi Gościu, że aktualnie inwestowanie w zielone to lipa i tyle. Zatem gdy już wszystko jest mniej lub bardziej jasne, to przejdziemy do rzeczy.
Skoro już tu jesteś to siądź pod naszą lipą, poczywaj a my dla Ciebie Szanowny Gościu pobruszym lub, jeśli wolisz, pobruszymy.
Jedyne co powinieneś od czasu do czasu zrobić, to po przeczytaniu informacji z jednej z wybranych przez Ciebie zakładek tej strony, wybrać drugą zakładkę i kolejną i tak dalej, dając się również poprowadzić lub jeśli wolisz, nie, dochodzić samemu do ciekawych stron i informacji, proponowanymi przez nas linkami. Zapętlić i omotać otwarcie mówiąc mamy Cię zamiar. Tak rozumiemy to słowo na "p".
W ten sposób dowiesz się więcej o komunikacji (jeśli szukasz rozkładów jazdy to jesteś na niewłaściwej stronie) ujętej w bardzo niestandardowym modelu z tym, że efektywnym. Przynajmniej dla tych, którzy z jakiegoś powodu już się od nas uczyli. Acha! No i dla nas oczywiście.
My zapraszamy, Ty Szanowny Gościu możesz dłużej pod naszym drzewem siedząc eksplorować więcej lub pójść sobie dalej, uśmiechając się tylko, na myśl o wariackich tekstach i innych tajemnicach Akademii Komunikacji.
Akademicy
